W rzeczywistości różnica między tymi rozwiązaniami jest zasadnicza i ma ogromne znaczenie dla dalszego rozliczenia między bankiem a kredytobiorcą.
Podobnie jak w przypadku kredytów frankowych, kredyt w euro może zostać uznany przez sąd za nieważny albo za umowę wymagającą modyfikacji poprzez wyeliminowanie klauzul abuzywnych. Oba scenariusze mają zupełnie inne skutki finansowe i prawne.
Nieważność umowy kredytowej
Unieważnienie umowy kredytu w euro oznacza, że sąd uznaje, iż umowa od samego początku nie wywoływała skutków prawnych. W praktyce traktuje się ją tak, jakby nigdy nie została zawarta. Strony muszą zwrócić sobie wzajemnie to, co sobie świadczyły – bank kapitał, a kredytobiorca wszystkie wpłacone raty.
Skutki takiego orzeczenia są daleko idące. Kredyt przestaje istnieć, a kredytobiorca przestaje być dłużnikiem banku. Zobowiązanie zostaje całkowicie wyeliminowane z obrotu prawnego. W efekcie:
- kredytobiorca odzyskuje wszystkie środki wpłacone w formie rat, prowizji i odsetek,
- bankowi przysługuje jedynie zwrot kapitału udzielonego w momencie wypłaty kredytu,
- strony dokonują rozliczenia, zazwyczaj w ramach kompensacji wzajemnych roszczeń.
Nieważność umowy może zostać stwierdzona, gdy sąd uzna, że klauzule przeliczeniowe i mechanizm waloryzacyjny były nieuczciwe w stopniu uniemożliwiającym dalsze obowiązywanie umowy. Wówczas usunięcie jedynie fragmentów nie wystarcza, ponieważ bez nich kontrakt nie da się wykonywać.
Odfrankowienie, czyli częściowe usunięcie klauzul
Drugim możliwym rozwiązaniem w sprawach o kredyt w euro jest odfrankowienie (często zwane również odwalutowaniem). Polega ono na usunięciu z umowy tylko tych postanowień, które są uznane za niedozwolone, przy jednoczesnym utrzymaniu pozostałej części umowy w mocy.
W efekcie kredyt nadal obowiązuje, ale już jako kredyt złotowy oprocentowany według stawki EURIBOR lub innej stopy przewidzianej w pierwotnym kontrakcie. Znika ryzyko kursowe, ale sama umowa pozostaje ważna.
Takie rozwiązanie jest korzystne dla osób, które chcą nadal spłacać kredyt, lecz bez nieuczciwych elementów przeliczeniowych. Pozwala zachować strukturę umowy, uniknąć konieczności rozliczania z bankiem i jednocześnie znacznie obniża saldo zadłużenia.
Różnice między unieważnieniem a odfrankowieniem
Podstawowa różnica między unieważnieniem a odfrankowieniem polega na zakresie ingerencji sądu w treść umowy i skutkach finansowych dla kredytobiorcy.
W przypadku unieważnienia:
- umowa jest uznawana za nieistniejącą od chwili zawarcia,
- obie strony muszą zwrócić sobie wzajemnie świadczenia,
- kredytobiorca przestaje być dłużnikiem banku,
- hipoteka zostaje wykreślona z księgi wieczystej po rozliczeniu kapitału.
W przypadku odfrankowienia:
- umowa pozostaje w mocy, ale bez nieuczciwych zapisów,
- kredyt jest traktowany jak złotowy, oprocentowany według stawki EURIBOR,
- bank zachowuje część swoich roszczeń,
- kredytobiorca nadal spłaca zobowiązanie, lecz na uczciwych zasadach.
W uproszczeniu: unieważnienie usuwa umowę całkowicie, natomiast odfrankowienie ją „oczyszcza”.
Jak sądy wybierają właściwe rozwiązanie
Sąd nie może dowolnie zdecydować, czy umowę unieważnić, czy odfrankowić – kieruje się zasadą skuteczności ochrony konsumenta wynikającą z prawa unijnego.
Trybunał Sprawiedliwości UE wielokrotnie podkreślał, że usunięcie klauzul abuzywnych nie może prowadzić do utrzymania umowy, jeśli bez tych zapisów nie da się jej wykonywać.
Oznacza to, że jeżeli mechanizm waloryzacyjny w kredycie w euro był centralnym elementem umowy, jego usunięcie powoduje, że cała umowa traci sens – w takim wypadku sąd stwierdza nieważność.
Jeśli natomiast wadliwe zapisy można usunąć bez naruszenia struktury kredytu, sąd może orzec jego utrzymanie w mocy po odfrankowieniu.
Znaczenie orzecznictwa TSUE
Orzeczenia TSUE są kluczowe dla rozróżnienia tych dwóch rozwiązań. Trybunał w licznych wyrokach (m.in. C-260/18, C-19/20, C-520/21) podkreślał, że:
- sąd nie może zastępować nieuczciwych postanowień innymi przepisami, jeśli nie przewiduje tego prawo krajowe,
- celem prawa unijnego jest przywrócenie równowagi między stronami, a nie ratowanie interesów banku,
- to konsument powinien mieć ostatnie słowo co do tego, czy chce unieważnienia umowy, czy jej utrzymania.
W praktyce oznacza to, że sąd nie może utrzymać umowy tylko dlatego, że unieważnienie byłoby niekorzystne dla banku. Decydująca jest ochrona kredytobiorcy.
Skutki finansowe dla kredytobiorcy
Unieważnienie umowy kredytu w euro daje największe korzyści finansowe, ale wiąże się z obowiązkiem wzajemnych rozliczeń.
Kredytobiorca odzyskuje wszystkie wpłaty, ale musi zwrócić kapitał wypłacony przez bank. W większości przypadków oznacza to znaczne obniżenie rzeczywistego kosztu kredytu, często do poziomu samego kapitału bez odsetek.
Odfrankowienie natomiast nie wymaga zwrotu kapitału, ponieważ umowa nadal obowiązuje. Korzyść dla kredytobiorcy wynika z wyeliminowania ryzyka kursowego i spadku salda zadłużenia, często o kilkadziesiąt procent.
W obu przypadkach kredytobiorca przestaje być narażony na dalsze wahania kursu euro i nieuczciwe przeliczenia.
Kiedy sądy częściej stwierdzają nieważność
Sądy w Polsce coraz częściej orzekają o nieważności umowy w sytuacjach, gdy:
- kurs euro był ustalany jednostronnie przez bank,
- umowa nie zawierała przejrzystego mechanizmu przeliczeniowego,
- bank nie poinformował rzetelnie o ryzyku walutowym,
- klauzule waloryzacyjne były centralnym elementem konstrukcji umowy.
W takich przypadkach usunięcie wadliwych zapisów prowadziłoby do całkowitej zmiany charakteru kredytu, co zgodnie z orzecznictwem TSUE skutkuje nieważnością.
Co dzieje się po unieważnieniu umowy
Po stwierdzeniu nieważności umowy strony dokonują wzajemnego rozliczenia.
Bank zwraca kredytobiorcy wszystkie wpłacone raty, prowizje i opłaty, a kredytobiorca oddaje kapitał otrzymany przy wypłacie kredytu.
Po dokonaniu rozliczenia kredytobiorca może wystąpić do sądu o wykreślenie hipoteki z księgi wieczystej.
Wyrok unieważniający umowę ma charakter ostateczny – po jego uprawomocnieniu bank nie może już żądać dalszej spłaty ani naliczania odsetek.
Co dzieje się po odfrankowieniu
W przypadku odfrankowienia umowa nadal obowiązuje, ale już bez klauzul indeksacyjnych. Bank nie może jednostronnie ustalać kursu euro, a raty obliczane są według uczciwego mechanizmu w złotych.
Kredytobiorca nadal spłaca zobowiązanie, ale jego saldo i rata są znacznie niższe niż przed orzeczeniem sądu.
W praktyce takie rozwiązanie jest często stosowane w przypadkach, gdy sąd uzna, że umowa jest możliwa do utrzymania po usunięciu wadliwych postanowień.
Które rozwiązanie jest korzystniejsze
Unieważnienie daje pełne uwolnienie od kredytu, ale wiąże się z koniecznością rozliczenia kapitału.
Odfrankowienie pozostawia kredyt w mocy, co dla niektórych osób może być bardziej komfortowe, szczególnie jeśli kredyt został zaciągnięty na długi okres i jest systematycznie spłacany.
W większości spraw kredytobiorcy wybierają jednak unieważnienie, ponieważ daje ono ostateczne rozwiązanie problemu i usuwa całe ryzyko walutowe.
Podsumowanie
Kredyt w euro, podobnie jak inne kredyty walutowe, może zostać uznany przez sąd za nieważny albo utrzymany w mocy po usunięciu nieuczciwych zapisów.
Unieważnienie oznacza całkowite wygaśnięcie zobowiązania i obowiązek wzajemnych rozliczeń. Odfrankowienie natomiast pozwala zachować umowę w uproszczonej, pozbawionej ryzyka formie.
Różnica między tymi rozwiązaniami jest zasadnicza – pierwsze prowadzi do zakończenia relacji z bankiem, drugie do jej kontynuacji na uczciwych zasadach.
Dlatego każdy kredytobiorca posiadający kredyt w euro powinien rozważyć, które rozwiązanie jest dla niego bardziej opłacalne i bezpieczne, biorąc pod uwagę wysokość zadłużenia, sytuację finansową i planowany czas spłaty.
W obu przypadkach kluczowe znaczenie ma orzecznictwo TSUE, które daje konsumentom realne narzędzie ochrony przed nieuczciwymi praktykami banków. Nieważność i odfrankowienie to dwa różne, ale równie istotne sposoby przywracania równowagi w relacjach między kredytobiorcą a instytucją finansową.